Przyszła do swoich, a swoi Jej nie przyjęli!

Analiza stanowiska Kościoła o Maryjnych Objawieniach Amsterdamskich

 Witold Wojciechowski

(1)

25 maja 1974 r. Kongregacja Nauki Wiary (dalej jako KNW) opublikowała Komunikat w którym przedstawiła swoje stanowisko o Objawieniach Amsterdamskich wraz z zawartą w nim ich oceną: „non constat de supernaturalitate” (pol.: „nadprzyrodzoność nie jest pewna”) [1]. Komunikat ten pozostawiał otwartą drogę do dalszych badań.

I o tym samym, a nie innym Komunikacie pisze Dykasteria Nauki Wiary (dalej jako DNW) w wydanym przez siebie Komunikacie z 11 lipca 2024 r. [2], zmieniając jednak – rzecz niezrozumiała – pierwotną ocenę KNW na „constat de non supernaturalitate” (pol.: „nie stwierdza się nadprzyrodzoności”).

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że chodzi o dwa rożne Komunikaty, chociażby z racji przedstawionych w nich rożnych ocen. Przeczą temu jednak informacje zawarte w Komunikacie DNW z 11 lipca 2024 r. jak i w „Wyjaśnieniu w sprawie Pani Wszystkich Narodów” bp. diecezji Haarlem-Amsterdam J. Hendriksa z 30 grudnia 2020 r. [3] i podane w nich daty zdarzeń.

Na marginesie: Gdyby w 1974 r. został wydany odrębny Komunikat – z oceną „constat de non supernaturalitate” (pol.: „nie stwierdza się nadprzyrodzoności”), jak to przedstawiono w Komunikacie DNW z 11 lipca 2024 r., wówczas zastąpiłby on Komunikat wcześniejszy tzn. ten z oceną „non constat de supernaturalitate” (pol.: „nadprzyrodzoność nie jest pewna”). Tymczasem nic takiego nie miało miejsca.

Innym pośrednim dowodem na to, że nie było dokumentu ze zmianą pierwotnej oceny Objawień Amsterdamskich na negatywną tzn. na „constat de non supernaturalitate” (pol.: „nie stwierdza się nadprzyrodzoności”) są konsultacje kolejnych pięciu biskupów miejsca, prowadzone z KNW od 1974 r. aż do 2002 r., kiedy to objawienia uznano za nadprzyrodzone, a więc przez 28 lat. Gdyby bowiem za sprawą innego dokumentu i zawartej w nim negatywnej oceny objawień tj. „constat de non supernaturalitate” oraz wykluczenia przy tym możliwości dalszych ich badań (patrz: Komunikat DNW z 11 lipca 2024 r.), sprawa miała być definitywnie zamknięta, to taki dokument zostałby opublikowany i do kolejnych konsultacji biskupów z KNW po prostu by nie doszło.

Podsumowując tę część moich rozważań w kontekście treści opublikowanych Komunikatów:

Wg mojej opinii 25 maja 1974 r. został wydany Komunikat Świętej Kongregacji Nauki Wiary o Objawieniach Amsterdamskich, zaaprobowany przez papieża Pawła VI, z zawartą w nim oceną: „non constat de supernaturalitate” (pol.: „nadprzyrodzoność nie jest pewna”). Komunikat ten pozostawiał otwartą drogę do dalszych badań. Innych Komunikatów o Objawieniach Amsterdamskich nie było.

I tutaj warto zauważyć, że w Komunikacie z 25 maja 1974 r., widniejącym do dziś dnia na stronie Watykanu, nie ma wzmianki o wspomnianej wyżej aprobacie Pawła VI, o której wspomina Komunikat DNW z 11 lipca 2024 r. Nic w tym dziwnego, bowiem zgodnie z ówczesnymi normami i zwyczajem, nie było to konieczne. Rzeczą ogólnie przyjętą jednak wówczas było, że wszelkie dokumenty Kongregacji Nauki Wiary, przed ich publikacją, musiały taką aprobatę, pisemną lub ustną, uzyskać. Dlatego zawartą w Komunikacie DNW z dnia 11 lipca 2024 r. wzmiankę, o aprobacie papieża Pawła VI dla ówczesnej decyzji KNW, należy rozumieć jedynie jako czysto formalną informację, wynikającą z jej ówczesnego postępowania.

W tym miejscu naszej analizy nie sposób nie wspomnieć o wydarzeniach w Akita w Japonii [4], gdzie siostry z mieszczącego się tam klasztoru adoracji eucharystycznej zamówiły drewnianą figurę na wzór przedstawionej na obrazie Matki Bożej jako Pani Wszystkich Narodów i codziennie odmawiały Amsterdamską Modlitwę. W lipcu 1973 r. roku siostra Agnes Sasagawa usłyszała piękny głos dochodzący z tej figury, przekazujący orędzia. Ponadto przy figurze miały miejsce uzdrowienia, figura roniła łzy, spływał z niej pot i na jej prawej dłoni pojawił się krwawiący stygmat… i inne cudowne zdarzenia, pięć razy w obecności biskupa miejsca.

Po szeroko zakrojonych badaniach naukowych, przeprowadzonych przez Uniwersytet w Akita, po konsultacji z KNW, której prefektem był kard. J. Ratzinger, przyszły papież Benedykt XVI, biskup John Shojiro Ito zatwierdził 22 kwietnia 1984 r. „nadprzyrodzony charakter tych wydarzeń”. Następnie udał się z pielgrzymką do Amsterdamu. Biskup Ito w swojej korespondencji do biskupa diecezji Haarlem (od 2008 r. Haarlem-Amsterdam) wskazywał na głęboki związek miedzy objawieniami w Akita, a objawieniami Matki Bożej jako Pani Wszystkich Narodów w Amsterdamie.

Tak działo się (chodzi o konsultacje kolejnych biskupów miejsca z KNW) do 31 maja 1996 r., kiedy to biskup H. Bomers i jego biskup pomocniczy J.M. Punt po konsultacji z KNW, której prefektem był kard. J. Ratzinger, wydali pozwolenie na kult Matki Bożej pod Jej nowym tytułem „Pani Wszystkich Narodów” [5].

Z kolei 31 maja 2002 r. bp. J.M. Punt, również po konsultacji z KNW, której prefektem był nadal kard. J. Ratzinger, oraz za wiedzą papieża Jana Pawła II, uznał Maryjne Objawienia Amsterdamskie za nadprzyrodzone [6].

I tutaj nadzwyczaj istotna uwaga:

Otóż od 25 maja 1974 r., kiedy to KNW opublikowała swoją pierwszą, a zarazem jedyną ocenę o Objawieniach Amsterdamskich jako „non constat de supernaturalitate” (pol.: „nadprzyrodzoność nie jest pewna”), aż do ukazania się w 2020 r. pierwszej wzmianki o zanegowaniu uznania objawień za nadprzyrodzone, zamieszczonej w „Wyjaśnieniu w sprawie Pani Wszystkich Narodów” bp. diecezji Haarlem-Amsterdam J. Hendriksa, w Watykanie zasiadało trzech papieży i pięciu prefektów KNW. Wszyscy oni byli sukcesywnie zaznajamiani z rozwojem kultu Pani Wszystkich Narodów i żaden z nich nie zanegował Objawień Amsterdamskich jakąkolwiek negatywną oceną.

Nie uczyniono tego także w 2005 r., kiedy to KNW, już za pontyfikatu papieża Benedykta XVI, podjęła w porozumieniu z bp. miejsca J.M. Puntem skąd inąd nader kontrowersyjną decyzję o wprowadzeniu zmiany w modlitwie przekazanej przez Panią Wszystkich Narodów.

W międzyczasie Nabożeństwo do Pani Wszystkich Narodów rozprzestrzeniło się na cały świat i uzyskało poparcie setek biskupów i kardynałów, a modlitwa Pani Wszystkich Narodów, w jej oryginalnym brzmieniu, przetłumaczona prawie że na wszystkie języki świata, otrzymała imprimatur od 70-ciu biskupów. Sam Obrazek Modlitewny rozszedł się na wszystkich kontynentach w liczbie ponad 150 milionów (!) egzemplarzy.

Podsumowując:

Na podstawie przedstawionych w niniejszym opracowaniu faktów daje się wysnuć jednoznaczny wniosek, że Komunikat Dykasterii Nauki Wiary z 11 lipca 2024 r. o rzekomym wydaniu w 1974 r. przez ówczesną KNW negatywnej oceny nadprzyrodzoności Objawień Amsterdamskich tj. „constat de non supernaturalitate” (pol.: „nie stwierdza się nadprzyrodzoności”), nie ma pokrycia w faktach!

Nikt z wymienionych wyżej przez ponad 50 lat o takiej ocenie nie wspomniał. Także po ukazaniu się Komunikatu DNW z dnia 11 lipca 2024 r. nie widział jej ani bp. J.M. Punt, ani jego następca – obecny bp. diecezji Haarlem-Amsterdam J. Hendriks, a przecież, należy przyznać, że byli pierwszymi, którym należało ją przedstawić.

Dlaczego zatem Komunikat DNW z dnia 11 lipca 2024 r. w ogóle się ukazał i jaki mógł być główny powód przedstawienia w nim, nie mającej pokrycia w faktach, zmiany oficjalnej oceny KNW Objawień Amsterdamskich - z 25 maja 1974 r., a więc po ponad 50 latach od jej publikacji i 22 lata po uznaniu ich za nadprzyrodzone?

Na te i inne cisnące się na usta pytania postaram się odpowiedzieć wkrótce

[1] Komunikat Kongregacji Doktryny Wiary

[2] Komunikat prasowy Dykasterii Nauki Wiary

[3] Wyjaśnienie bpa Diecezji Haarlem-Amsterdam

[4] Akita i Amsterdam - jedna troska Matki

[5] Komunikat dla Diecezji Haarlem (Holandia)

[6] W odpowiedzi na pytania dotyczące Objawień Pani Wszystkich Narodów

Przyszła do swoich, a swoi Jej nie przyjęli!

(2)

Maryja, w swojej pokorze i skromności, przez całe życie nie chciała dla siebie nic. Jednak Bóg w odwiecznym planie Zbawienia chciał, aby u stóp Krzyża swojego Syna otrzymała wszystko, a więc przywilej, a zarazem dar, bycia Współodkupicielką, tym samym i duchową Matką wszystkich ludzi, jak i wynikające z tego przywileje: bycia Pośredniczką wszelkich łask oraz Orędowniczką.

Na przestrzeni wieków Kościoła Lud Boży, pochodzącym od Ducha Świętego zmysłem prawdy objawionej (sensus fidelium), wyczuwał to i rozumiał. Rozumieli to papieże, święci, mistycy, Doktorzy Kościoła oraz teolodzy soborowi, czcząc Maryję pod Jej chwalebnymi tytułami. Rozumiała to także dziewięciomilionowa rzesza świeckich, a także 800 kardynałów i biskupów, kierując do papieży już od lat 60. petycje o zdogmatyzowanie Jej chwalebnych przywilejów.

Dlatego największym dowodem na prawdziwość Objawień Amsterdamskich jest zawarta w nich prośba Matki Bożej, jako Pani Wszystkich Narodów, o ogłoszenie całemu światu nowego dogmatu – piątego, największego i już ostatniego w maryjnej historii – o Maryi Współodkupicielce, Pośredniczce i Orędowniczce. I właśnie dlatego, za sprawą Bożej Opatrzności, Maryjne Objawienia Amsterdamskie zostały 31 maja 2002 r. uznane przez Kościół za nadprzyrodzone, tzn. pochodzące od Boga.

Zgodnie z obietnicą Naszej Niebieskiej Matki wspomniany wyżej dogmat zostanie ogłoszony także 31 maja 20XX r. Dokładny rok jego ogłoszenia zależy w dużej mierze od nas samych – od wzięcia udziału w Jej Wielkiej Akcji Ratowania Świata od upadku, katastrofy i wojny, którą nazywa Ona także Wielkim Dziełem Zbawienia i Pokoju. Akcja ta polega na szerzeniu darowanej nam przez Nią Modlitwy i Cudownego Obrazu (Obrazek Modlitewny), będącego ilustracją nowego dogmatu, jak i kierowaniem do papieża petycji o jego ogłoszenie. Gdy to nastąpi, Pani Wszystkich Narodów obiecuje ofiarować światu pokój – Prawdziwy Pokój. „Prawdziwy pokój, narody, to jest Królestwo Boże. Królestwo Boże jest bliżej aniżeli kiedykolwiek”.

Setki tysięcy ludzi na całym świecie przyjęło sobie do serca wezwanie Pani Wszystkich Narodów, biorąc już od 1997 r. udział w zainicjowanej przez Nią Akcji. Przyniosła ona do dzisiaj wspaniałe i niezliczone owoce.

Ponieważ nadejście Królestwa Bożego będzie zapowiedzianym w Fatimie Triumfem Jej Niepokalanego Serca, tożsamym z usunięciem odwiecznego przeciwnika Boga i ludzi z naszej rzeczywistości, dlatego walka przeciwko uroczystemu ogłoszeniu przez Kościół prawdy o przywilejach Maryi jest zapowiedzianą w Amsterdamie walką na śmierć i życie. Znalazło to swoje odzwierciedlenie tak w zanegowaniu przez Dykasterię Nauki Wiary, Komunikatem z 11 lipca 2024 r., uznania Objawień Amsterdamskich za nadprzyrodzone, jak i idącym z tym w parze opublikowaniem noty doktrynalnej „Mater Populi Fidelis”. Nota ta występuje jawnie przeciwko przywilejom Naszej Niebieskiej Matki – bycia Współodkupicielką i Pośredniczką wszelkich łask, a zatem także – wierzę, że nieświadomie – przeciwko Niej samej, jak i Temu, Który te przywileje Jej nadał.

Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć też o Cudownym Medaliku, wywodzącym się z uznanych przez Kościół objawień maryjnych, które w 1830 r. miały miejsce w Paryżu, w kaplicy przy ul. Rue du Bac. Medalik ten został wybity na polecenie Najświętszej Maryi Panny. Ukazuje on nam Niepokalaną jako Pośredniczkę wszelkich łask (awers) i odzwierciedla Jej współodkupieńczą rolę (rewers). Medalik ten od prawie 200 lat nosiły i nadal noszą już miliardy ludzi. Odegrał on także kluczową rolę w przygotowaniu Kościoła katolickiego do ogłoszenia w 1854 r. przez papieża Piusa IX dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny.

Dlatego też, zdaniem piszącego niniejsze słowa, w pełni uzasadnioną staje się teza, że ani wspomniane wyżej zanegowanie nadprzyrodzoności Objawień Amsterdamskich, ani też nakazy i zakazy noty doktrynalnej „Mater Populi Fidelis” nie mają i mieć nie mogą dla katolickich wiernych żadnej (!) mocy wiążącej.

Przyszła do swoich, a swoi Jej nie przyjęli!

(3)

W pierwszej części niniejszego opracowania przedstawiłem analizę aktualnego stanowiska Kościoła o Maryjnych Objawieniach Amsterdamskich. W jej podsumowaniu sformułowałem tezę, że treść Komunikatu Dykasterii Nauki Wiary (DNW) z 11 lipca 2024, o jakoby definitywnym zanegowaniu w 1974 r. nadprzyrodzoności Objawień Amsterdamskich przez ówczesną Kongregację Nauki Wiary (KNW) i za aprobatą papieża Pawła VI, nie ma pokrycia w faktach.

W niniejszej części spróbuję się zastanowić nad przyczyną tak zadziwiająco jednoznacznie negatywnej interpretacji pierwotnej oceny Maryjnych Objawień Amsterdamskich przez DNW, pomimo że w rzeczywistości taką nie była.

Dla przypomnienia:

Ocena pierwotna Maryjnych Objawień Amsterdamskich przez KNW brzmiała: „non constat de supernaturalitate” (pol.: „nadprzyrodzoność nie jest pewna”), co pozostawiało otwartą drogę do dalszych badań i zaowocowało ich uznaniem 31 maja 2002 r. przez bpa miejsca J.M. Punta. DNW zmieniła jednak w 2024 r. ocenę KNW Maryjnych Objawień Amsterdamskich z 1974 r. na „constat de non supernaturalitate” (pol.: „nie stwierdza się nadprzyrodzoności”) co było tożsame z ostatecznym zanegowaniem ich uznania. DNW uczyniła to po ponad 50 latach (!) od opublikowania oceny pierwotnej i 22 lata (!) po uznaniu Maryjnych Objawień Amsterdamskich za nadprzyrodzone.

W tym miejscu cofnę się w czasie do nadzwyczaj istotnego wydarzenia w Kościele, a mianowicie do wypowiedzi papieża Franciszka, który 12 grudnia 2019 r. podczas homilii wygłoszonej w święto Matki Bożej z Guadalupe (!) odniósł się do zgłaszanych mu postulatów biskupów i kardynałów o ogłoszenie nowego dogmatu o Maryi Współodkupicielce, Pośredniczce wszelkich łask i Orędowniczce. Papież powiedział wtedy: „Kiedy przychodzą do nas z opowieściami, że należy ogłosić to czy tamto, nie dajmy się zwieść głupotom”.

Warto zauważyć, że wypowiedź ta miała miejsce jeszcze przed zanegowaniem przez DNW uznania Maryjnych Objawień Amsterdamskich za nadprzyrodzone, a więc pochodzących od Boga. Jest to o tyle istotne, że środkiem ciężkości orędzi w nich przekazanych jest prośba Matki Bożej, jako Pani Wszystkich Narodów, o ogłoszenie nowego dogmatu – piątego, największego i już ostatniego w maryjnej historii – o Maryi Współodkupicielce, Pośredniczce i Orędowniczce. Dlatego też użyta przez papieża Franciszka ocena czynionych starań o jego ogłoszenie – jako „głupota”, dotyczyła nie tylko biskupów i kardynałów, którzy zwracali się do niego z postulatami o zdogmatyzowanie maryjnych przywilejów, ale samoistnie także… naszej Niebieskiej Matki! Zresztą nie tylko ich i nie tylko Jej, ale również prawie 9 milionów świeckich i duchownych oraz 800 biskupów i kardynałów, którzy począwszy od lat 60 wysyłali petycje do kolejnych papieży z prośbą o ogłoszenie owego dogmatu. Dotyczyła także tych wszystkich, którzy tytuł „Współodkupicielka” wypowiadali na przestrzeni wieków, wierząc, że Maryja taką właśnie jest, a więc: papieży, świętych, mistyków, Doktorów Kościoła oraz teologów soborowych.

Przytoczona wyżej wypowiedź papieża Franciszka objęła sobą również dziesiątki tysięcy osób, które począwszy od wydania w 1996 r. pozwolenia na kult Matki Bożej pod Jej nowym tytułem „Pani Wszystkich Narodów” brały udział w międzynarodowych i narodowych Dniach Modlitwy ku Jej czci. Dotyczyła także niezliczonej liczby tych, którzy na całym świecie poszli za głosem swojej Pani i Matki, przystępując do Jej Wielkiej Akcji Ratowania Świata od upadku, katasrofy i wojny, nazwanej przez Naszą Niebieską Matkę Wielkim Dziełem Zbawienia i Pokoju [7]. Przy tym Jej duchowe dzieci czyniły to i nadal czynią pod wpływem zmysłu wiary, sensus fidelium, mającego swoje źródło w Duchu Świętym i obdarzającego wiernych zdolnością poprawnego rozpoznawania i przyjmowania Prawdy.                                  

Wypowiedź papieża Franciszka uderzyła także pośrednio w uznane przez Kościół objawienia maryjne (!), które w 1830 r. miały miejsce w Paryżu, w kaplicy przy ul. Rue du Bac a więc i w darowany nam w nich „Cudowny Medalik”, a co za tym idzie, w miliardy osób go noszących, bowiem na jego awersie przedstawiona jest Niepokalana jako Pośredniczka Wszelkich Łask (!), zaś na rewersie odzwierciedlona jest Jej współodkupieńcza rola (!)              

Czyż lekceważenie tego wszystkiego nie jest gaszeniem Ducha, wbrew nakazowi św. Pawła: „Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie!”? (1Tes 5,19-20)                             

I tutaj trudno byłoby posądzać papieża Franciszka o jakąś emocjonalną, nieprzemyślaną czy też nieświadomą wypowiedź, bowiem nie została ona nigdy cofnięta. Wręcz przeciwnie, znalazła swoje niechlubne potwierdzenie w pisanej jeszcze za jego pontyfikatu, a opublikowanej 4 listopada 2025 r., a więc już za pontyfikatu papieża Leona XIV, nocie doktrynalnej „Mater Populi Fidelis” (pol.: „Matka Ludu wiernego”) [8]. W nocie tej występuje się już jawnie przeciwko otrzymanym od Boga przywilejom i funkcjom Naszej Niebieskiej Matki – bycia Współodkupicielką i Pośredniczką wszelkich łask, uważając użycie tego pierwszego tytułu za „zawsze (czytaj: od wieków!) niewłaściwe”, a tego drugiego za „niestosowne”.

Dlatego trudno się dziwić, że to właśnie „Amsterdam” znalazł się pod lupą watykańskiej hierarchii, bowiem zatwierdzone przez Kościół i znane szeroko w świecie Maryjne Objawienia Amsterdamskie, w których Matka Boża prosi o zdogmatyzowania Jej przywilejów, a zarazem funkcji jako Współodkupicielki, Pośredniczki i Orędowniczki nie mogły egzystować równolegle do doktryny „Mater Populi Fidelis”, w której przeciwko tym Jej przywilejom i funkcjom jawnie się występuje. Dlatego wręcz koniecznością było cofnięcie się DNW w czasie do wyniku sesji ówczesnej KNW, której decyzja została zaaprobowana przez Ojca Świętego Pawła VI i opublikowana 25 maja 1974 r., i ,przeinterpretowanie” jej powszechnego rozumienia z „non constat de supernaturalitate” (pol.: „nadprzyrodzoność nie jest pewna”) na „constat de non supernaturalitate” (pol.: „nie stwierdza się nadprzyrodzoności”), z uzasadnieniem, że od teraz takie właśnie powinno ono być.                              

Warto zauważyć, że oryginalny protokół z obrad sesji ówczesnej KNW nie został opublikowany i przed ukazaniem się Komunikatu DNW z 11 lipca 2024 nie widział go ani bp J.M. Punt, ani jego następca bp J. Hendriks. Być może stało się tak dlatego, że jego opublikowanie mogłoby posłużyć do postawienia DNW zarzutu bezzasadnej „nadinterpretacji” ówczesnej oceny Maryjnych Objawień Amsterdamskich.

Reasumując:

Jak można teraz już z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, głównym powodem swego rodzaju ataku na Maryjne Objawienia Amsterdamskie była zawarta w nich prośba o ogłoszenie nowego dogmatu o Maryi Współodkupicielce, Pośredniczce i Orędowniczce, niekorespondująca z duchem i „zapotrzebowaniem” obecnego czasu. Znalazło to swój wyraz w opublikowanej 4 listopada 2025 r. przez DNW katastrofalnej w treści, jak i przewidywanych negatywnych skutkach dla świata i całej ludzkości, o czym wkrótce, nocie doktrynalnej „Mater Populi Fidelis”.                                        

Dlatego do oceny zaistniałej sytuacji nadzwyczaj trafne zdają się być słowa Pani Wszystkich Narodów, wypowiedziane w jednym z Jej orędzi: „Nad naszym Kościołem lata czarny gołąb!".

I już na zakończenie moja opinia podsumowująca:

Maryjne Objawienia Amsterdamskie zostały 31 maja 2002 r. uznane przez Kościół za nadprzyrodzone, tzn. pochodzące od Boga i tak już pozostanie… na zawsze. Amen!

[7] Pani Wszystkich Narodów i świat

[8] Nota doktrynalna Mater Populi Fidelis